Trauma systemowa

System rodzinny – kto przynależy

Są to: dzieci, rodzice, dziadkowie, czasami pradziadkowie i ich rodzeństwo jeżeli miało ciężki los. Do systemu przynależą również ofiary i sprawcy. Przynależy wielu i do wielu my przynależymy.

Przynależą też wcześniejsi partnerzy naszych rodziców.

Przynależą zarówno żywi jak i zmarli.

Trauma systemowa – przekaz rodzinny

Rodząc się i wychowując w konkretnej rodzinie jako kolejne jej pokolenie otrzymujemy określony przekaz na wielu poziomach. Nasza trauma może wynikać z doświadczeń przodków, którzy żyli w takich a nie innych warunkach społecznych, gospodarczych, kulturowych. Przeżyli dramaty powstań, wojen, wywózek, obozów, biedy. W ustawieniach widać, że to co było przed nami ma znaczenie. Nie każdego członka rodziny trauma systemowa dotyka w taki sam sposób. Czasami ciężki los dotyka jednego członka rodziny a czasami wielu. To, jak różnie czerpiemy z rodziny pochodzenia jest bardzo widoczne we wspomnieniach z dzieciństwa. Wspominające rodzeństwo te same historie, te same postaci pamięta zupełnie inaczej.

Trauma systemowa i sposoby na nią

Jest całe spektrum możliwości – chodzimy na różne kursy, rozwijamy się duchowo, korzystamy z psychoterapii, łykamy środki psychotropowe, pijemy, zwalamy winę na wszystkich w koło, tracimy pracę, ulegamy wypadkom. W drastycznych sytuacjach podejmujemy próby samobójcze. Czasami takie próby są skuteczne. Nikt nie wie skąd taka dynamika, patrząc z boku wszystko w porządku. Wtedy warto poznać historię rodziny, losy przodków. Odkryć to co nas w tej historii i losach porusza. Gdzie dostrzegamy podobieństwa postaci, powielające się zdarzenia, daty narodzin, ślubów i przedwczesnych śmierci. Spojrzeć z lotu ptaka na to co było i skierować uwagę na tu i teraz patrząc prosto przed siebie.

Czy możemy coś z tym zrobić

Tak. Możemy pracować na wiele sposobów. Sami wybieramy. Ja polecam na początek własną pracę detektywistyczną jako dodatek, do narzędzia którym dla siebie pracujesz w tym momencie. Tę pracę warto wykonać, aby odnaleźć historię w której trauma ma swój początek. Czasami mamy dostęp tylko do pierwszego poziomu, a w zasadzie do ostatniego. Tym poziomem jest to co się wydarza między rodzicami a dziećmi. Bez względu do jakiego poziomu mamy dostęp w danym momencie to i tak jest to początek. Wiedząc gdzie był początek możemy uwolnić emocjonalny bagaż traumy przekazywany z pokolenia na pokolenie. W efekcie możemy pójść wolni a przynajmniej znacznie lżejsi do własnego życia. Na realizację naszego własnego życia czekają wszyscy. Ci co żyją i Ci którzy już odeszli. W ustawieniach widać jak wolni stają się wszyscy będąc tam gdzie ich miejsce w szeregu pokoleniowym. My osadzeni we własnym życiu. Ciężki los zostaje przy tych, którzy go doświadczyli.

Trauma systemowa – uwikłanie

Uwikłanie ma swoją moc płynąca z magicznego myślenia małego dziecka, że ono może naprawić los rodziców, dziadków, innych członków rodziny lub tych z którymi los rodziny się splótł. Wtedy pojawia się dynamika – mamo, tato ja za Ciebie i dla Ciebie, nawet w śmierć. Wyjście z tej wielkościowej roli wcale nie jest proste, bo stajemy się „mali”, nie wiemy jak to zrobić no i trzeba się na nowo określić. To jak wyszarpywanie dywanu spod nóg, tracisz równowagę.  Wtedy podstawowym zadaniem jest ją złapać już tylko dla swojego życia. Efekt łapania równowagi przynosi ulgę czasami od razu a czasami trzeba trochę zaczekać i popracować ze sobą w dowolnie wybrany sposób. Czas wydłużamy, gdy jako dorosłe dzielne dzieci, nie jesteśmy w stanie pogodzić się z tak prostym rozwiązaniem. Wtedy walczymy ze sobą ku utrapieniu swojemu i ludzi wkoło.

Ustawienia ducha – jedna z wielu metod pracy z traumą

To metoda fenomenologiczna, jak nazywa ją sam Bert Hellinger. Jest w niej bardzo mało słów. Po prostu się dzieje, jeżeli jest taka informacja w polu a reprezentanci pójdą za ruchem i emocjami jakie się pojawiają w ciele. Ustawienie pracuje w nas przez długi czas – często przynosząc olśnienia, wglądy co do przyczyn, skutków i powiązań między zdarzeniami i członkami rodziny lub tych którzy przynależą do niego. Takie odkrycia mają niebywałą moc. To co odkrywamy sami w pojawiającym się obrazie ustawieniowym jest o wiele silniejsze niż jego interpretacja przez innych. Obraz traci moc, gdy zaczynamy o tym mówić od razu. W efekcie osoby, które to słyszą zaczynają dopytywać, współczuć, interpretować, oceniać. Tego nie czynimy. Nasza osobista historia w obrazie ustawieniowym wymaga intymności. Z tego mogą zrodzić się cuda pojednania niepojednanych i wiele innych.

Reprezentanci – siła ustawień

To dzięki temu, że w Uczestnikach jest chęć pracy ze sobą i zgoda na doświadczanie całego spektrum emocji oraz dystans do problemu innej osoby, możemy podjąć próbę dotarcia do sedna indywidualnego problemu.

Pada często pytanie – jak to się dzieje – zawsze w jeden sposób. Patrzymy w oczy, które są oknami naszej duszy i ciało na to reaguje. Ciało nie oszukuje, mogą oszukiwać i zakłamywać słowa, ale nigdy ciało. A akurat tego doświadczamy codziennie i w każdej chwili naszego życia. Czasami najtrudniej spojrzeć drugiemu człowiekowi w oczy. Jak spojrzysz to zawsze wywoła reakcję.

Koszyk
Przewijanie do góry