Całe  życie czegoś szukałam, zapisywałam się z warsztatu na warsztat, z kursu na kurs. Jednocześnie z kolejnym partnerem miałam szybko poczucie, że to nie ten. Teraz już wiem, że zawsze szukałam swojego brata bliźniaka. Byłam z nim bardzo krótko w łonie mojej mamy. We wszystkim i wszystkich szukałam jego.
Spotkałam go podczas ustawień pracując z tematem „chcę odnaleźć moją drogę w życiu”. Po tym zupełnie przeszło mi ciągłe bieganie na warsztaty i zajęcia. Poczułam spokój, i niedługo później znalazłam też partnera, w którym już nie szukam nieświadomie brata. W końcu mogę mieć poczucie, że człowiek obok mnie to mój partner i takim jakim jest, jest właściwy. Czuję ulgę i odpadła cała szarpanina i poszukiwanie „tego czegoś”, czego nie umiałam nigdy nazwać. Teraz już ma imię 🙂

Koszyk
Przewijanie do góry