Pracowałam nad problemem w relacji. Po kilku miesiącach zjawił się znów partner w moim życiu i naprawdę było mi dobrze z nim, i intymnie, i na zakupach, i w kuchni, w końcu bez oceniania, wtedy naprawdę czułam się cudownie. I to było wzajemne. Praca ze sobą uświadomiła mi jak bardzo zostało mi wpojone, że lepiej być samą, niż w „złym” związku. Tak swój związek postrzegała mama. Za przekonaniem mamy stała historia babci, historia zakazanej miłości, która uratowała jej życie. Zakazana miłość nie mogła się spełnić. To otwiera mi drogę do dalszej pracy. Teraz już wiem skąd płyną moje przekonania i ode mnie zależy czy zostawię je za sobą.

Koszyk
Przewijanie do góry